- Strona główna
- Wszystko o zaparciach
- Naturalne procesy organizmu
W codziennym życiu najsilniejszym, naturalnym bodźcem dla przewodu pokarmowego, uruchamiającym kaskadę dość harmonijnej pracy ostatniego odcinka jelita, której celem ma być wypróżnienie, jest pionizacja ciała po nocnym spoczynku.
Człowiek z pozycji leżącej podnosi się, co powoduje, że zalegające resztki pokarmowe (masy kałowe) przesuwają się w dół i docierają do bańki odbytnicy. Rozciągnięcie jej ścian jest już bezpośrednią przyczyną odczuwania parcia na stolec.
Przyjmowanie posiłków jest kolejnym, zazwyczaj także bardzo silnym, bodźcem, który inicjuje ten mechanizm. Połknięty kęs potrawy uruchamia czynność przewodu pokarmowego - powstają skurcze, czyli tzw. fala perystaltyczna, która rozprzestrzeniając się wzdłuż całego przewodu pokarmowego przesuwa zalegającą w nim treść ku jego dystalnemu zakończeniu. Niemowlęta w pierwszych tygodniach i miesiącach życia wypróżniają się zazwyczaj po każdym posiłku. Z biegiem czasu organizm przystosowuje się do własnego rytmu i liczba wypróżnień zmniejsza się do najczęściej jednego dziennie. Może ona jednak się wahać od trzech na dobę do jednego na trzy dni, co w sumie stanowi dość powszechnie przyjęty zakres normy.
Dlatego niefortunne jest dość szeroko rozpowszechnione przekonanie o potrzebie wypróżniania raz dziennie, ponieważ sprawia, ze niektórzy całkowiecie zdrowi ludzie próbując sprostać temu wyzwaniu nadużywają środków przeczyszczających.


